Blog  /  Dlaczego pozycje stoją w miejscu mimo publikowania nowych treści?
Blog · SEO

Dlaczego pozycje stoją w miejscu mimo publikowania nowych treści?

Paweł Wołoszyn
Paweł Wołoszyn · o autorze →
Publikacja: · Zaktualizowano: · ~8 min czytania
Dlaczego pozycje stoją w miejscu mimo publikowania nowych treści?
Spis treści ▾
Czy kolejne wpisy w końcu ruszą pozycje?Czym jest kanibalizacja i jak ją znaleźć?Czy nowe wpisy mają linki z reszty serwisu?Czy Twoje treści budują jeden temat, czy luźny zbiór wpisów?Czy strona odpowiada na to, czego szuka użytkownik?Czy Google w ogóle ma te strony w indeksie?Czy konkurencja ma po prostu mocniejszą domenę?Kto może to zrobić za Ciebie?Źródła (Google Search Central) Komentarz eksperta Najczęściej zadawane pytania

W skrócie

  • Kolejność diagnozy: kanibalizacja, linkowanie wewnętrzne, dopasowanie tematyczne, intencja, indeksacja i technika, autorytet - od najtańszej do najdroższej przyczyny.
  • Kanibalizacja: w Search Console wybierasz frazę i przełączasz tabelę na kartę Strony; dwa adresy ze znaczącymi wyświetleniami na to samo zapytanie to kandydat do połączenia i przekierowania 301.
  • Linki do nowych wpisów: z każdego wpisu poprowadź kilka linków do stron docelowych z opisowym anchorem, a ze starych, mocnych wpisów dodaj linki do nowych.
  • Wyjątek: jeśli strony w ogóle nie ma w Google, zacznij od indeksacji i techniki.

Publikowanie kolejnych treści nie jest strategią SEO. Gdy pozycje stoją, nowy wpis dokłada kolejną stronę do tego samego problemu, więc najpierw trzeba ustalić, dlaczego nie działa to, co już jest w serwisie. Przyczyn jest sześć, a pięć z nich sprawdzisz sam: w Search Console, w wynikach Google i na liście własnych wpisów.

Czy kolejne wpisy w końcu ruszą pozycje?

Nie, jeśli przyczyna leży w tym, co już opublikowałeś. Google pisze wprost, że dodawanie dużej ilości nowej treści w przekonaniu, że witryna dzięki temu będzie wyglądać na „świeżą” i zyska w rankingu, nie działa (Google Search Central: Creating helpful content). Nowy tekst ma sens tylko wtedy, gdy diagnoza wykaże lukę tematyczną.

Przyczyny sprawdzaj w tej kolejności, od najtańszej do najdroższej: kanibalizacja, linkowanie wewnętrzne, dopasowanie tematyczne, intencja, indeksacja i technika, autorytet. Wyjątek: jeśli strony w ogóle nie ma w Google, zacznij od indeksacji i techniki.

Kolejność diagnozy
Sześć przyczyn, od najtańszej do najdroższej
  1. 1KanibalizacjaDwie lub więcej stron serwisu konkuruje o to samo zapytanie.
  2. 2Linkowanie wewnętrzneNowy wpis bez linków z reszty serwisu.
  3. 3Dopasowanie tematyczneRozproszone wpisy zamiast kompletnego pokrycia tematu wokół usługi.
  4. 4IntencjaTyp strony nie pasuje do tego, czego szuka użytkownik.
  5. 5Indeksacja i technikaGoogle nie ma strony w indeksie.
  6. 6AutorytetKonkurencja ma mocniejszą domenę: backlinki i rozpoznawalność marki.
Wyjątek: jeśli strony w ogóle nie ma w Google, zacznij od indeksacji i techniki.
Zestawienie na podstawie opisu w sekcji powyżej.

Czym jest kanibalizacja i jak ją znaleźć?

Kanibalizacja to sytuacja, w której dwie lub więcej stron jednego serwisu odpowiada na to samo zapytanie i konkuruje o nie, przez co Google zamienia je miejscami w wynikach, a żadna nie ma stabilnej pozycji. To termin branżowy, nie pojęcie z dokumentacji Google. Nie myl jej z duplikacją: duplikaty mają tę samą lub bardzo podobną treść (duplikacja opisów produktów), a kanibalizujące się strony mogą mieć różną treść, wystarczy ten sam zamiar.

Objaw: pozycja dla frazy skacze między dwoma adresami, a po publikacji nowego wpisu usługa zaczęła tracić na frazie, którą wcześniej trzymała.

Jak sprawdzić: w Search Console wejdź w Skuteczność, Wyniki wyszukiwania, na karcie Zapytania kliknij ważną dla Ciebie frazę (doda się jako filtr) i przełącz tabelę na kartę Strony. Jeśli dwa adresy mają znaczące wyświetlenia na tę samą frazę, masz kandydata. Tabela pokazuje dla każdego adresu osobną średnią pozycję (Search Console: Performance report). Dwa wyniki jednego serwisu na jedną frazę same w sobie nie są problemem. Problem zaczyna się, gdy oba są niżej, niż mógłby być jeden mocny adres.

Co zrobić: wybierz stronę docelową, zwykle tę, która ma zarabiać (usługa, kategoria), i dalej działaj według przyczyny:

  • treści się pokrywają: połącz je w jedną, a słabszy adres przekieruj 301 (jak zrobić to bezpiecznie, opisuję w zmianie nazwy kategorii lub produktu);
  • intencje są różne: zmień tytuł i nagłówki wpisu, by nie celował we frazę strony docelowej, i podlinkuj z niego stronę docelową;
  • adresy to warianty techniczne, np. parametry filtrów: wskaż wersję główną tagiem rel=canonical; Google odradza do tego noindex, bo wyłącza on stronę z wyszukiwarki całkowicie (Consolidate duplicate URLs, filtry w sklepie);
  • nie wiesz, który typ strony powinien celować we frazę: kategoria, produkt czy wpis blogowy.
Instrukcja
Kanibalizacja: jak znaleźć kandydatów i co zrobić
  1. 1Wejdź w raportSearch Console: Skuteczność, Wyniki wyszukiwania.
  2. 2Wybierz frazęNa karcie Zapytania kliknij ważną frazę (doda się jako filtr).
  3. 3Zmień kartęPrzełącz tabelę na kartę Strony.
  4. 4Oceń wynikDwa adresy ze znaczącymi wyświetleniami na tę samą frazę to kandydat.
Co zrobić, zależnie od przyczyny
  • Treści się pokrywająPołącz je w jedną, słabszy adres przekieruj 301.
  • Intencje są różneZmień tytuł i nagłówki wpisu, by nie celował we frazę strony docelowej, i podlinkuj z niego stronę docelową.
  • Warianty techniczneNp. parametry filtrów: wskaż wersję główną tagiem rel=canonical. Google odradza do tego noindex.
Zestawienie na podstawie opisu w sekcji powyżej.

Czy nowe wpisy mają linki z reszty serwisu?

Nowy wpis, do którego nic nie prowadzi, jest dla Google trudniejszy do znalezienia i nie dostaje sygnału od reszty serwisu. Google używa linków jako sygnału przy ocenie trafności stron oraz do znajdowania nowych stron do przeskanowania. Google zwykle skanuje tylko linki w elemencie <a> z atrybutem href, a tekst linku mówi ludziom i Google, czego dotyczy strona docelowa (Google Search Central: Link best practices).

Objaw: wpisy wiszą w serwisie bez linków z kategorii i innych tekstów, a strony, które mają zarabiać, nie dostają linków z bloga.

Jak sprawdzić: raport Linki w Search Console pokazuje na próbce linków, do których stron prowadzi najwięcej linków wewnętrznych i skąd (Search Console: Links report). Stron bez żadnych linków przychodzących w nim nie zobaczysz, wyłapie je crawler (np. Screaming Frog).

Co zrobić: z każdego wpisu poprowadź kilka linków do stron docelowych, z opisowym anchorem (nie „kliknij tutaj”), a ze starych, mocnych wpisów dodaj linki do nowych.

Czy Twoje treści budują jeden temat, czy luźny zbiór wpisów?

Pozycje stoją często dlatego, że wpisy są rozproszone: po jednym o wszystkim, zamiast kompletnego pokrycia tematu wokół usługi. Autorytet tematyczny nie rośnie z liczby stron, tylko z tego, że temat jest opisany od definicji po szczegóły i że strony są ze sobą powiązane. Google wymienia wśród sygnałów ostrzegawczych produkowanie wielu treści na wiele różnych tematów w nadziei, że część z nich zadziała w wynikach (Creating helpful content).

Objaw: ruch pojawia się na pojedyncze, dalekie frazy, a na frazy główne usługi go nie ma.

Jak sprawdzić: wypisz wszystkie wpisy i przypisz każdy do jednej usługi lub kategorii. Wpisy bez przypisania to treści obok tematu. Dla każdej usługi spisz pytania klientów z rozmów sprzedażowych i z fraz pytających w Search Console, a potem zaznacz, na które nie ma odpowiedzi w serwisie. Google proponuje autorom podobne pytania do samooceny: czy tekst daje wyczerpujący opis tematu i czy wnosi oryginalne informacje lub analizę.

Co zrobić: najpierw uzupełnij luki wokół stron, które mają zarabiać. Wpisy poza tematem połącz z pasującymi albo zostaw, ale nie rozwijaj.

Jeśli wolisz nie robić tej diagnozy sam, zrobię ją na Twoich danych w ramach audytu SEO.

Czy strona odpowiada na to, czego szuka użytkownik?

Pozycja zwykle nie ruszy, jeśli typ strony nie pasuje do intencji frazy. Gdy pierwszą stronę wyników zajmują kategorie, a Ty masz poradnik, Google ma mało powodów, by stawiać Cię wyżej.

Objaw: wysokie wyświetlenia przy niskim CTR albo pozycja, która mimo poprawek nie wychodzi z drugiej strony wyników.

Jak sprawdzić: wpisz frazę w Google i spisz, jakie typy stron są w pierwszej dziesiątce: kategorie, poradniki, porównania, strony usług. Porównaj z własnym adresem. Google radzi też pamiętać, że osoby znające temat mogą szukać innymi słowami niż początkujące (SEO Starter Guide).

Co zrobić: zmień format strony albo stwórz właściwy typ i przenieś na niego frazę.

Czy Google w ogóle ma te strony w indeksie?

Nie każda strona trafia do indeksu. Google nie gwarantuje skanowania, indeksowania ani wyświetlania strony, a przyczynami bywa niska jakość treści, reguły robots meta zabraniające indeksowania albo budowa serwisu utrudniająca indeksację (Google Search Central: How Search works).

Objaw: nowe wpisy nie pojawiają się w wynikach nawet po wpisaniu ich tytułu.

Jak sprawdzić: raport Indeksowanie stron w Search Console. Status „Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana” (Crawled - currently not indexed) oznacza, że Google przeskanował stronę, ale jej nie zaindeksował; może to zrobić w przyszłości, a ponowne zgłaszanie nie jest potrzebne. „Strona wykryta – obecnie niezindeksowana” (Discovered - currently not indexed) oznacza, że Google zna adres, ale jeszcze go nie przeskanował, zwykle dlatego, że odłożył skanowanie, by nie przeciążyć serwera (Page indexing report).

Co zrobić: dla stron zeskanowanych, ale niezindeksowanych popraw unikalność i dołóż linki wewnętrzne. Sprawdź, czy strona nie ma noindex. Pamiętaj też, że plik robots.txt steruje skanowaniem, a nie indeksowaniem, więc nie wyklucza strony z Google; do tego służy noindex albo zabezpieczenie hasłem (Introduction to robots.txt). Brak strony nawet po nazwie marki opisuję w osobnym wpisie, a podstawy w haśle indeksowanie strony.

Search Console
Dwa statusy niezindeksowanych stron
  • Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowanaGoogle przeskanował stronę, ale jej nie zaindeksował. Może to zrobić w przyszłości, ponowne zgłaszanie nie jest potrzebne. Popraw unikalność i dołóż linki wewnętrzne.
  • Strona wykryta – obecnie niezindeksowanaGoogle zna adres, ale jeszcze go nie przeskanował, zwykle dlatego, że odłożył skanowanie, by nie przeciążyć serwera.
Pamiętaj: plik robots.txt steruje skanowaniem, nie indeksowaniem. Do wykluczenia strony z Google służy noindex albo zabezpieczenie hasłem.
Zestawienie na podstawie opisu w sekcji powyżej.

Czy konkurencja ma po prostu mocniejszą domenę?

Czasem tak, ale to ostatnia przyczyna do sprawdzenia, bo jest najdroższa do naprawy. Jeśli pięć wcześniejszych przyczyn wykluczyłeś, a w pierwszej dziesiątce od miesięcy siedzą te same duże serwisy, różnicę zwykle robią backlinki i rozpoznawalność marki.

Objaw: poprawne strony, które nie przebijają się przez serwisy z silnym profilem linków.

Jak sprawdzić: w Ahrefs lub podobnym narzędziu porównaj liczbę domen linkujących do Twojej strony i do stron z pierwszej piątki. Popyt na własną markę zobaczysz w Search Console, filtrując zapytania zawierające jej nazwę.

Co zrobić: zdobywaj linki z miejsc związanych z tematem, a nie z masowych katalogów. Google zalicza do spamu linkowego m.in. kupowanie i sprzedawanie linków dla pozycji (Spam policies). Przy dużej przewadze konkurencji celuj najpierw we frazy węższe, o słabszej konkurencji, zamiast bić się o najtrudniejsze.

Kto może to zrobić za Ciebie?

Jeśli nie masz czasu na własną diagnozę, mogę przejść przez te sześć przyczyn na Twoich danych, wskazać, co blokuje pozycje, i ułożyć kolejność poprawek. Jestem konsultantem SEO i AI, w SEO od 2011 roku. Zgłoś się do mnie: zrobię to szybko, dobrze i niedrogo. Pierwsze 30 minut rozmowy jest bezpłatne (umów konsultację).

Źródła (Google Search Central)

  • https://developers.google.com/search/docs/fundamentals/creating-helpful-content
  • https://developers.google.com/search/docs/fundamentals/seo-starter-guide
  • https://developers.google.com/search/docs/fundamentals/how-search-works
  • https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/links-crawlable
  • https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/robots/intro
  • https://developers.google.com/search/docs/essentials/spam-policies
  • https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/consolidate-duplicate-urls
  • https://support.google.com/webmasters/answer/9049606
  • https://support.google.com/webmasters/answer/7576553
  • https://support.google.com/webmasters/answer/7440203

Komentarz eksperta

Najczęstszy błąd, jaki widzę w audytach, to traktowanie objętości jak autorytetu: klient publikuje dziesiątki podobnych artykułów pod różne warianty tej samej frazy, zamiast dołożyć treści, które faktycznie pogłębiają temat. Drugi to strony budowane latami bez żadnego planu linkowania: nowe artykuły dostają linki z menu i tyle, a stare, wciąż wartościowe podstrony zostają osierocone i wypadają z pola widzenia użytkowników oraz robota.

Paweł Wołoszyn, Konsultant SEO i AI Paweł Wołoszyn, Konsultant SEO i AI

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Po jakim czasie ocenić efekt poprawek?

Po kilku tygodniach, nie po kilku dniach. Google podaje, że zmiany bywają widoczne po kilku godzinach, ale mogą też zająć kilka miesięcy, i radzi poczekać kilka tygodni, zanim oceni się efekt (SEO Starter Guide). Zapisz datę wdrożenia i porównaj w Search Console ten sam zakres dat przed i po, dla tych samych fraz i adresów.

Czy do diagnozy wystarczy Search Console?

Nie do wszystkiego. Search Console wystarcza, by znaleźć kandydatów na kanibalizację i sprawdzić stan indeksacji; o tym, co z nimi zrobić, decydujesz już po lekturze samych stron. Przy linkowaniu wewnętrznym pokazuje tylko próbkę linków, więc strony bez linków przychodzących wyłapie dopiero crawler. Do porównania autorytetu z konkurencją potrzebujesz narzędzia, które pokazuje profile linków cudzych domen.

Czy lepiej zaktualizować stary wpis, niż napisać nowy?

Tak, gdy temat jest już pokryty, a wpis ma zapytania w Search Console. Aktualizacja musi jednak coś zmieniać w treści: Google wymienia zmianę daty strony bez istotnej zmiany treści wśród praktyk typowych dla treści pisanych pod wyszukiwarkę, a nie dla czytelnika (Creating helpful content).

Rozwijaj swoją markę!

Dzięki współpracy ze mną!

Zostaw kontakt - odezwę się z darmową analizą widoczności Twojej domeny i propozycją kolejnych kroków.

Umów darmową konsultację SEO